Pokaż wyniki od 1 do 2 z 2

Wątek: Bezsensowna mechanika gry preferująca kampienie

  1. #1

    Lightbulb Bezsensowna mechanika gry preferująca kampienie

    Wiem, że wielu może to co napiszę wydać się idiotyczne, ale spróbuję wyjaśnić.
    Jeśli komuś uda się doczytać ten tekst do końca, zrozumiecie o co mi chodzi.

    Grałem w bardzo wiele różnych gier internetowych, włącznie z World of Warcraft (którą nota bene uważam za jedną z najlepiej dopracowanych pod względem mechaniki gry i rozwiązań dotyczących walk pomiędzy graczami).

    Czemu o tym wspominam? Ponieważ uważam, że rozwiązanie jakie zastosowano w Minecrafcie, polegające na przejmowaniu po zabitym graczu całego jego dobytku jest za przeproszeniem debilne. Powoduje to powstanie sytuacji, że graczowi nie chce się nic budować (choćby dom, czy terenu gildii), nie wspominając już w ogóle o zwiedzeniu świata, bo bardziej opłaca się wystawać całymi dniami na spawnie w bramie do PvP i zabijać szystkich, którzy nieopatrznie spróbują przez tą bramę przejść.
    No bo po jakiego diabła mam kopać diamenty, tworzyć z nich seta postaci, jak dużo prościej jest po prostu zabijać kogo popadnie, a prędzej czy później i tak taki pirat zbierze więcej itemków niż ten, który ciężko haruje kilofem żeby wyposażyć swoją postać?

    Prawie tydzień próbowałem zdobyć... (myślicie, że diamenty? Nie) szlam. Chciałem dla gildii zrobić piękną lokalizację, gdzie członkowie gilii mogliby się bezpiecznie pobudować, posiadać wszystkie udogodnienia typu kowadło, stół do enchantu, farmę zwierząt i pola uprawne.

    Za pierwszym razem, gdy już to wraz z koleżanką udało mi się osiągnąć, straciliśmy wszystko, bo przyszedł imć Wojtek55, zabił nas okradł i zniszyczył całą naszą ciężką pracę. Choć lokalizację naszej bazy (jeszcze wtedy nie gildii) ukryliśmy, zamaskowaliśmy skrzynki w różnych miejscach.
    Jestem na 100% pewien, że imć pan Wojtek55 używał cheatów. Czemu? Ponieważ jeśli ukrywa się skrzynki w ścianach, podłogach, sufitach, maskując je za pomocą tych samych blokó, jakie są wokół. A przychodzi gracz i wykopuje wszystkie skrzynki nie naruszając nawet warstw obok nich, to nasuwa się tylko jedno - facet ma radar w oczach i widzi przez ściany, gdzie dana skrzynka jest ukryta. Innego wyjaśnienia nie ma.

    No i trzeba było dorabiać się wszystkiego od nowa. Zostaliśmy z Hannah bez jednego itemku, z zerowym levelem, bez bazy, którą po obrabowaniu jej, zabiciu nas, Wojtek55 po prostu zniszczył.

    Ale OK, jestem cierpliwy, więc zaczęliśmy wszystko od nowa. Lokaację wybraliśmy losowo, ukryliśmy ją tak dobrze, że nawet po 2 tygodniach nikt nie potrafił jej namierzyć. Potem zamieniliśmy ją w gildię i zaczęliśmy jej rozbudowę zakładając pola, farmy mobków.
    Ale do tego by ściągnąć zwierzęta, trzeba szlamu na linę, dzięki, której da się przeprowadzić przez pół świata zwierzę do gildii.

    I tu zaczęły się problemy. Okazuje się, że zdobycie szlamu graniczy z cudem na tym serwerze. Ale zawzięliśmy się z Hannah i po tygodniu udało nam się zdobyć kilkanaście grudek szlamu. Dzięki niemu udało się nam nawet ściągnąć do Gildii owce. Zaczęło wyglądać, że jednak da się coś fajnego zrobić na serwerze Majkrafci. Byliśmy bardzo naiwni.
    Już na następny dzień pierwszy lepszy gracz zabił mnie i okradł z liny gdy ciągnąłem za sobą prosiaka. No dobra, raz, to nie zawsze.
    Dzisiaj wybraliśmy się by poszukać krów. Zanim poszukiwania zaczęliśmy kolejny raz padłęm trupem i wszystkie itemki jak zwykle zostały zabrane przez gracza, który nawet sekundy nie musiał poświęcać na ich poszukiwania. Zapewne nawet nie ma pojęcia po cholerę jest ta lina i ile trzeba się namęczyć by ją zrobić.
    Ale zdobyte na mnie wyposażenie diamentowe na pewno go ucieszyło, choć ta lina była warta 10x tyle co cały diamentowy set.

    I tym razem miałem już tego dość. Minecraft został odinstalowany.
    Czemu? Ponieważ niema na świecie innej internetowej gry, w której podstawowym zadaniem gracza jest kampienie na innych graczy by się na nich dorobić.
    Nawet we wspomnianym przeze mnie na początku tego wątku World of Warcraft, zabicie gracza z przeciwnej frakcji powoduje jedynie zwiększenie statystyk zabić i jakieś tam 25szt srebra na pocieszenie, A NIE ZABRANIE CAŁEGO WYPOSAŻENIA które gracz stara się zbierać xxx czasu.
    Rozumiem, że w Minecrafcie śmierć powoduje upuszczenie itemów, po które powinniśmy się udać (o ile to możliwe) w miejsce gdzie padliśmy.

    Ale zasada, że po zabiciu przeciwnika mamy możliwość ograbienia go w 100% ze wszystkiego co posiadał w momencie śmierci to naprawdę totalne przegięcie, całkowicie zabijające w graczach jakąkolwiek inicjatywę by zanurzyć się w świat gry, którą Minecraft oferuje.
    Bo niby po co? Jak można wszystkiego dorobić się na zwykłym piractwie, napadając wyłącznie innych naiwniaków, którzy sądzą, że diamenty należy wykopać by coś z nich stworzyć, czy kilkadziesiąt godzin łazić po świecie w poszukiwaniu szlamu lub krów?
    Po cholerę? Wystarczy, że inni zasuwają, a ja będę stał na spawnie i próbował z niego wypchnąć przez bramę innego gracza.

    A wystarczyłoby w skrypcie gry zmienić zasadę, że zabicie gracza daje zabijającemu jakąś tam premię za zabójstwo, a nie całkowite przejmowanie jego wyposażenia. Dzięki temu gra nabrałaby rumieńców, a dziesiątki kamperów przestałyby wysiadywać na spawnie tylko po to by okradać innych.

    Zapewne już trzeci raz nie dam się namówić, żeby zaczynać wszystko od nowa. Ale z ciekawości co inni sądzą o moich przemyśleniach poobserwuję ten wątek.
    Może jednak administracja serwera pójdzie po rozum do głowy i jednak zmieni zasadę przejmowania całego dobytku po zabójstwie innego gracza (choćby na taką, że przeciwnik może dostać za zabójstwo kasę lub podnieść tylko jeden losowy item, ale nie wszystko).

  2. #2
    A takie gry jak tibia? Tam jest podobna mechanika rozgrywki i jakoś te gry nadal mają rzesze fanów.
    BS912_BvT

Tagi dla tego wątku

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •